O opatentowaniu genów ad

Wiadomo, czy ten lub podobny gen został już zidentyfikowany u ludzi lub innych gatunków oraz w specyficznej tkance, w której gen ulega ekspresji. CDNA można stosować jako sondę do określania lokalizacji chromosomalnej genu i, w połączeniu z charakterystyką homologiczną, która dzieli się z pokrewnymi genami znanymi już z roślin lub innych zwierząt oraz z mapą genetyczną chorób ludzkich, aby zasugerować możliwe funkcje biologiczne lub wskazują na potencjał wywołujący chorobę.2 Znajomość samej sekwencji DNA nie wyjaśnia jednak funkcji biologicznej ani przyczyny, że gen jest eksprymowany specyficznie w danej tkance. Szybkie sekwencjonowanie genów zarówno technikami genomowymi, jak i cDNA znacznie zwiększa wysiłki mające na celu wyjaśnienie ludzkiego genomu. Jest prawdopodobne, że w ciągu znacznie krótszego czasu niż oczekiwano, praktycznie wszystkie ludzkie geny i ich sekwencje nukleotydowe mogą być zapisane w banku komputerowym i udostępnione wszystkim. Wiedza ta wyeliminowałaby potrzebę klonowania genu po poznaniu częściowej sekwencji białka.
Patenty, transfer technologii i dziesięciolecia dyskusji
Społeczeństwo i jego prawa i instytucje nie zawsze dotrzymywały kroku nauce. Naukowcy dokonujący odkryć w dziedzinie genetyki molekularnej i technologii rekombinacji DNA wielokrotnie napotykali pozorne puste miejsca w polityce dotyczącej tego, jak najlepiej przenieść tę potężną informację do praktycznych korzyści publicznych. Pod koniec lat siedemdziesiątych podjęto szereg decyzji sądowych, których kulminacją była decyzja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w sprawie Diakona przeciwko Chakrabarty, dotycząca od 5 do 4 oświadczenia, że genetycznie modyfikowane, żywiące się olejem mikroby są opatentowane. Sprawa ta wywołała wielkie kontrowersje, ale przemysł biotechnologiczny wyrósł pod jej wpływem. Podobna debata dotyczyła patentu Cohena-Boyera, w którym Uniwersytet Stanford i Uniwersytet Kalifornijski złożyły wniosek o ochronę w celu wykorzystania enzymów restrykcyjnych do wytwarzania rekombinowanego cDNA. W tym czasie, w przeciwieństwie do dzisiejszych czasów, uniwersytety korzystające z funduszy federalnych na wsparcie konkretnego projektu badawczego musiały uzyskać zgodę rządu na zgłoszenie patentów.
W 1988 r. Uniwersytet Harvarda otrzymał patent na transgeniczną mysz, nagrodę, która wzbudziła obawy, a nawet oburzenie. Od tego czasu stworzono inne zwierzęta transgeniczne i złożono wnioski patentowe; więc mam patenty na sekwencje DNA, w tym konstrukty cDNA odpowiadające ludzkim genom. Co więcej, zrekombinowane geny i ich patenty ochronne stanowiły podstawę do stworzenia wielu firm biotechnologicznych i szybkiego rozwoju kilku opartych na genach farmaceutyków o ogromnym znaczeniu dla zdrowia społeczeństwa.
Tak więc, przez próbę i błąd, przez debatę i podzieloną decyzję, z lękiem i niepokojem, podążaliśmy czasami równoległymi i czasami przecinającymi się ścieżkami ewoluującej nauki, ewoluującym prawem patentowym, zmieniającą się polityką w odniesieniu do transferu technologii i ewoluującym nowym przemysłem. W tym kontekście niedawna, czasami kontrowersyjna debata na temat składania patentów na geny ludzkie lub częściowe sekwencje genów nie jest naprawdę nowa.
Aby komplikować tę kwestię, międzynarodowe podmioty inwestują również w biotechnologię. Prawo patentowe USA współistnieje z analogicznymi systemami w innych narodach, które są powiązane różnymi traktatami międzynarodowymi3. Istnieją znaczne różnice między narodami
[hasła pokrewne: psychoterapia indywidualna kraków, olx strzelin, nifuroksazyd hasco ]